Rozwój · Średnio zaawansowane

Ile naprawdę jest warta automatyzacja, kiedy coś idzie nie tak

Minuty zaoszczędzone na jednym uruchomieniu to dopiero pierwszy wiersz rachunku. Prawdziwa wartość automatyzacji to to, co zostaje po opłaceniu wyjątków, rutynowej kontroli i utrzymania.

5 min czytania

Osoba przy biurku porównuje wydrukowaną listę zamówień z liczbami na ekranie.

Zdjęcie: Moses Cursor Ssebunya, domena publiczna (CC0)

W tym poradniku

Dlaczego minuty zaoszczędzone na jednym uruchomieniu to zła liczba

Większość projektów automatyzacji zostaje zatwierdzona na podstawie jednego zdania: „To zadanie zajmuje pięć minut, wykonujemy je setki razy w miesiącu, więc oszczędzamy wiele godzin”. Zdanie jest prawdziwe i niepełne. Liczy tylko te uruchomienia, które przebiegają dobrze.

Każda automatyzacja tworzy też pracę, której wcześniej nie było:

  • Wyjątki. Dane wejściowe, których reguły nie przewidziały: nieczytelny załącznik, nieznany numer artykułu, klient, który pisze „to samo co ostatnio”.
  • Naprawa. Ustalenie, co automatyzacja zrobiła z wyjątkiem, poprawienie zapisu i poinformowanie tego, kto dostał błędny wynik.
  • Kontrola. Ktoś przegląda dziennik albo próbkę wyników, bo nikt nie ufa procesowi, na który nikt nigdy nie patrzy.
  • Utrzymanie. Dostawca zmienia format pliku, połączony system dostaje aktualizację, klucz dostępu wygasa.

Żeby policzyć prawdziwą wartość automatyzacji, wpiszcie wszystkie cztery pozycje do tego samego arkusza co oszczędność, w tej samej jednostce. Dobrze sprawdzają się minuty na miesiąc.

Przykład z liczbami: 360 e-maili z zamówieniami w miesiącu

Poniższe liczby są poglądowe. Opisują wymyśloną firmę, która dostaje zamówienia e-mailem i przepisuje je do swojego systemu zamówień. Zanim cokolwiek postanowicie, zastąpcie je własnymi.

  • Zadanie wykonuje się 360 razy w miesiącu.
  • Ręcznie zajmuje 5 minut. Uruchomienie automatyczne nie wymaga czasu człowieka.
  • 5% uruchomień trafia na wyjątek: 360 × 0,05 = 18 uruchomień w miesiącu.
  • Każdy wyjątek kosztuje 40 minut: zauważenie go, ustalenie, co się stało, poprawienie zapisu, ręczne wprowadzenie zamówienia i poinformowanie klienta.
  • Jedna osoba poświęca 15 minut każdego dnia roboczego na dziennik i małą próbkę. Przy 20 dniach roboczych to 300 minut w miesiącu.
  • Utrzymanie zajmuje średnio 2 godziny w miesiącu.
  • Budowa trwa 44 godziny, razem z czasem waszych pracowników na objaśnienie procesu i testy.
Liczby przykładowe: miesięczna wartość automatyzacji wprowadzania zamówień
Pozycja Obliczenie Minuty na miesiąc Godziny na miesiąc
Oszczędność brutto 360 uruchomień × 5 min 1800 30
Koszt wyjątków 18 uruchomień × 40 min 720 12
Rutynowa kontrola 20 dni × 15 min 300 5
Utrzymanie 2 godz. × 60 min 120 2
Wszystkie koszty 720 + 300 + 120 1140 19
Oszczędność netto 1800 – 1140 660 11

Projekt sprzedano jako 30 godzin miesięcznie. Daje 11, czyli nieco ponad jedną trzecią wartości brutto. Próg opłacalności wynika z liczby netto, a nie brutto: 44 godziny budowy podzielone przez 11 godzin miesięcznie to 4 miesiące. Liczony od 30 godzin brutto wyglądałby na sześć tygodni.

Wykres pokazuje te same poglądowe liczby obok siebie.

Liczby przykładowe: na co idzie oszczędność brutto

Dwie liczby, które decydują o wyniku

W tym przykładzie wyjątki kosztują więcej niż kontrola i utrzymanie razem, i tak jest zazwyczaj. Najwięcej uwagi wymagają dwie wielkości.

Udział uruchomień, które trafiają na wyjątek

Kontrola i utrzymanie kosztują 420 minut bez względu na wszystko, więc na wyjątki zostaje 1800 – 420 = 1380 minut. Przy 40 minutach na każdy to 34,5 wyjątku w miesiącu, czyli około 9,6% z 360 uruchomień. Powyżej tego udziału automatyzacja kosztuje czas. Przy dokładnie 10% rachunek wygląda tak: 36 × 40 = 1440 minut na wyjątki, łącznie 1860 minut kosztów i strata netto 60 minut w miesiącu.

Różnica między 5% a 10% wyjątków jest na tyle mała, że łatwo ją przeoczyć podczas prezentacji na dwudziestu starannie dobranych przykładach. Zanim zaczniecie budować, zmierzcie ten udział na danych z co najmniej jednego prawdziwego miesiąca.

Minuty, które kosztuje każdy wyjątek

Większość z tych 40 minut to nie sama poprawka. To czas, zanim ktoś zauważy problem, i późniejsza praca detektywa. Jeśli automatyzacja zatrzymuje się przy wątpliwych danych i przekazuje je człowiekowi razem z powodem, wyjątek może kosztować 15 minut: 18 × 15 = 270 minut. Łączny koszt spada do 690 minut, oszczędność netto rośnie do 1110 minut, czyli 18,5 godziny miesięcznie, a próg opłacalności przypada po 44 ÷ 18,5, czyli po około 2,4 miesiąca.

Dlatego czytelna obsługa błędów w automatyzacji procesów jest warta więcej niż jeszcze jeden zautomatyzowany krok. To samo dotyczy integracji między systemami: nieudany transfer, który sam się zgłasza, jest tani, a cichy jest drogi.

Kiedy automatyzować w pełni, kiedy prosić o zatwierdzenie, a kiedy zostawić człowieka

Rachunek mówi wam, czy dany krok się opłaca. Nie mówi, ile swobody powinna mieć automatyzacja. To zależy od tego, jak często krok się nie udaje, ile kosztuje pomyłka i czy da się ją cofnąć.

Tabela decyzyjna: ile przekazać automatyzacji
Sytuacja Typowy przykład Rozsądny wybór
Częste, jasne reguły, pomyłki tanie i odwracalne Odkładanie dokumentów na miejsce, wewnętrzne przypomnienia, aktualizacje statusu Automatyzować w pełni, sprawdzać próbkę
Częste, reguły przeważnie jasne, pomyłki docierają do klienta albo kosztują pieniądze Potwierdzenia zamówień, faktury, aktualizacje cen Automatyzacja przygotowuje, człowiek zatwierdza
Częste, udział wyjątków powyżej progu opłacalności Zapytania pisane dowolnym tekstem, z wieloma przypadkami szczególnymi Automatyzować tylko sortowanie, krok wykonuje człowiek
Rzadkie, każdy przypadek inny Reklamacje, oferty specjalne Zostawić człowiekowi
Nie da się cofnąć albo jest prawnie wiążące Płatności, usuwanie danych, zmiany umów Zawsze zatwierdzenie przez człowieka, bez względu na udział wyjątków

Zatwierdzanie też nie jest darmowe. Jeśli człowiek potrzebuje minuty na zatwierdzenie każdego z 360 zamówień, to daje 360 minut w miesiącu, więcej niż 300 minut rutynowej kontroli z przykładu. Zatwierdzanie opłaca się tam, gdzie zapobiega kosztownym wyjątkom, więc stosujcie je do wątpliwych przypadków, a jasne przepuszczajcie. Taki podział umożliwia automatyzacja, która wie, kiedy nie jest pewna.

Co zmierzyć, zanim zaczniecie budować

  • Policzcie, ile razy zadanie naprawdę wykonuje się w miesiącu, na podstawie systemu, a nie z pamięci.
  • Zmierzcie czas ręcznego wykonania na dziesięciu prawdziwych przypadkach, także tych kłopotliwych.
  • Podzielcie dane wejściowe z jednego prawdziwego miesiąca na „pasuje do reguł” i „nie pasuje”, żeby poznać udział wyjątków.
  • Zapiszcie, co dzieje się dziś, kiedy zadanie się nie udaje, i ile trwa naprawa.
  • Ustalcie, kto kontroluje automatyzację, jak często i jak długo.
  • Oszacujcie utrzymanie: ile połączonych systemów i zewnętrznych formatów może się zmienić bez uprzedzenia.
  • Policzcie oszczędność netto i próg opłacalności na tych liczbach, a potem jeszcze raz przy dwukrotnie większym udziale wyjątków.
  • Po trzech miesiącach zastąpcie każde oszacowanie wartością zmierzoną i zdecydujcie ponownie.

Pytania, które słyszymy często

Nie ma jednej liczby dla wszystkich. Policzcie próg opłacalności dla własnego zadania: oszczędność brutto minus kontrola i utrzymanie, podzielona przez minuty, które kosztuje jeden wyjątek, podzielona przez liczbę uruchomień. W przykładzie powyżej to około 9,6%.

Może być krótsza, ale nie powinna się kończyć. Dane wejściowe zmieniają się z czasem, a bez kontroli pierwszym sygnałem problemu jest reklamacja klienta, czyli najdroższy sposób wykrycia wyjątku.

Nie zawsze. Może być nadal warta wdrożenia, jeśli klienci szybciej dostają wyniki albo znikają błędy, które ludzie popełniają ze zmęczenia. Wtedy powiedzcie to otwarcie i nie uzasadniajcie jej oszczędnością czasu.

Wliczcie godziny własnych pracowników na objaśnienie procesu, przygotowanie przypadków testowych i testy, a nie tylko ofertę wykonawcy. W małych projektach te godziny to często duża część całości.

Chcecie mieć to załatwione bez robienia tego samodzielnie?

Napiszcie, nad czym pracujecie. W ciągu jednego dnia roboczego odpowie wam człowiek.