Rozwój · Średnio zaawansowane
Optymalizacja pod wyszukiwarki AI (GEO, AEO): czym jest i co powinna zrobić firma
Pod trzema nazwami sprzedaje się jedną pracę: sprawienie, żeby strona internetowa nadawała się na źródło, gdy asystent AI odpowiada na pytanie. Oto z czego ta praca się składa, czego nikt nie może obiecać i w jakiej kolejności ją wykonać.

Zdjęcie: ChrisEdwardsCE, domena publiczna (CC0)
W tym poradniku
W skrócie
Optymalizacja pod wyszukiwarki AI to sprawienie, żeby wasza strona nadawała się na źródło odpowiedzi, których udzielają asystenci AI. GEO (generative engine optimisation) i AEO (answer engine optimisation) to inne nazwy tej samej pracy. Składa się na nią pięć rzeczy: czytelne podstrony, jasne fakty o firmie, dane strukturalne, bezpośrednie odpowiedzi i wzmianki na innych stronach.
Czym jest optymalizacja pod wyszukiwarki AI i czy GEO i AEO to coś innego?
To trzy nazwy jednego zadania. Optymalizacja pod wyszukiwarki AI to praca nad tym, żeby asystenci AI mogli stronę łatwo przeczytać, zrozumieć i zacytować. Generative engine optimisation (GEO) to ta sama praca, nazwana od systemów, które generują odpowiedź, zamiast wyświetlać listę linków. Answer engine optimisation (AEO) to znów to samo, nazwane od wyniku: czytelnik dostaje odpowiedź, a nie listę.
Oferty pod każdą z tych nazw zawierają mniej więcej te same zadania. Zapytajcie, co zostanie zmienione na stronie, i porównujcie właśnie to.
Nie zastępuje to też pozycjonowania w wyszukiwarkach. Asystent, który podczas odpowiadania przeszukuje sieć, może użyć tylko stron, które da się znaleźć i pobrać, więc strona zablokowana, uboga w treść albo niejasna przegrywa w obu miejscach. Większość opisanej niżej pracy to dobre SEO z ostrzejszymi wymaganiami co do jasności.
Czego asystenci AI potrzebują od strony internetowej?
Potrzebują pięciu rzeczy, a każdą da się sprawdzić. Asystent może powtórzyć tylko to, co zdołał pobrać i zrozumieć, więc lista zaczyna się od dostępu, a kończy na reputacji.
| Potrzeba | Co to znaczy | Jak sprawdzić |
|---|---|---|
| Podstrony dostępne dla robotów | Bez blokady w robots.txt i w zaporze, a treść jest w kodzie HTML | Otwórzcie podstronę z wyłączonymi skryptami: czy tekst tam jest? |
| Jasne fakty o firmie | Kim jesteście, co sprzedajecie, komu i gdzie, wszędzie podane tak samo | Przeczytajcie stronę główną jak ktoś obcy, a potem porównajcie ją z wpisami w katalogach firm i na mapach |
| Dane strukturalne | Te same fakty jako znaczniki schema.org: organizacja, produkty, pytania | Sprawdźcie podstronę w narzędziu do testowania danych strukturalnych |
| Bezpośrednie odpowiedzi | Prawdziwe pytanie w nagłówku, odpowiedź w pierwszym zdaniu pod nim | Weźcie pięć pytań klientów i poszukajcie podstrony, która odpowiada na każde z nich |
| Wzmianki od innych | Prasa branżowa, klienci, stowarzyszenia i katalogi firm, które was wymieniają | Wyszukajcie nazwę firmy i pomińcie własną stronę |
Dwa z tych punktów wymagają słowa wyjaśnienia.
Treść w kodzie HTML. Niektóre strony wysyłają niemal pustą podstronę i pozwalają, żeby tekst uzupełnił skrypt w przeglądarce odwiedzającego. Człowiek widzi kompletną podstronę. Robot, który nie uruchamia skryptów, widzi pustą ramkę. Nie liczcie na to, że robot uruchomi wasze skrypty: główny tekst, dane produktów i dane kontaktowe powinny być w podstronie już wtedy, gdy opuszcza serwer.
Dane strukturalne. Znaczniki nie dodają nic nowego. Powtarzają fakty z podstrony w formie, która nie wymaga interpretacji: to jest nazwa firmy, to jest adres, to jest produkt i jego numer katalogowy. Dostawcy asystentów nie publikują, jaką wagę im przypisują, ale wyszukiwarki dokumentują, że z nich korzystają, a ich dodanie kosztuje niewiele.
Czego nikt nie wie: zasady rankingu i gwarancje
Nikt poza dostawcami nie wie, jak asystent wybiera źródła, i nikt nie może zagwarantować wzmianki. Zasady nie są publikowane, systemy często się zmieniają, a to samo pytanie innego dnia może dać inną odpowiedź. Kto twierdzi, że zna wzór, uogólnia własne testy.
Ofertę gwarantowanego miejsca w odpowiedziach asystenta traktujcie jako sygnał ostrzegawczy, a pieniądze wydawajcie na pracę, która przyda się tak czy inaczej: na stronę, którą mogą przeczytać i ludzie, i wyszukiwarki, i asystenci.
Od czego firma powinna zacząć? Pięć kroków po kolei
Kolejność to: dostęp, fakty, znaczniki, odpowiedzi, wzmianki. Każdy krok sprawia, że następny ma sens: nie warto pisać dobrych odpowiedzi na podstronach, których robot nie może pobrać.
- Otwórzcie drzwiSprawdźcie, czy robots.txt, zapora i ustawienia hostingu nie blokują robotów wyszukiwarek i robotów AI. Upewnijcie się, że główny tekst każdej podstrony jest w kodzie HTML.
- Podajcie fakty raz, a jasnoNapiszcie na stronie głównej i na stronie o firmie, co produkujecie albo sprzedajecie, komu i gdzie. Wszędzie używajcie jednej pisowni nazwy firmy i jednego adresu.
- Dodajcie dane strukturalneOznaczcie organizację, produkty i podstrony z pytaniami znacznikami schema.org, z tymi samymi faktami co w widocznym tekście.
- Odpowiedzcie na prawdziwe pytaniaZbierzcie pytania, które klienci zadają działowi sprzedaży i wsparcia. Każdemu dajcie podstronę albo sekcję z pytaniem w nagłówku i odpowiedzią bezpośrednio pod nim.
- Zapracujcie na wzmiankiUzgodnijcie wpisy w katalogach firm i stowarzyszeniach z tym, co jest na stronie. Potem pracujcie nad studiami przypadków z klientami i artykułami w prasie branżowej.
Kroki od pierwszego do trzeciego są techniczne i mają koniec: raz zrobione, pozostają zrobione, dopóki strona się nie zmieni. Kroki czwarty i piąty to praca ciągła, a krok czwarty to głównie pisanie. Jeśli nikt w firmie nie ma na to czasu, właśnie tę część warto oddać komuś, kto zawodowo zajmuje się treściami i copywritingiem.
Jak to robimy
Zaczynamy od przeczytania strony tak, jak robi to robot: co jest zablokowane, czego brakuje w kodzie HTML, które fakty sobie przeczą. Potem naprawiamy dostęp i znaczniki oraz przepisujemy albo dodajemy podstrony, które mają odpowiadać na pytania waszych klientów, w każdym języku, w którym sprzedajecie. Mówimy też wprost, czego obiecać nie możemy, czyli samej wzmianki.
Jak sprawdzić, czy optymalizacja pod wyszukiwarki AI zadziałała?
Zadajecie asystentom pytania, które zadają wasi klienci, przed i po, i porównujecie. Prosty protokół z dziesięcioma pytaniami i arkuszem kalkulacyjnym opisujemy w artykule jak sprawdzić, czy asystenci AI wymieniają waszą firmę.
Spodziewajcie się dwóch prędkości. Asystent, który pobiera strony podczas odpowiadania, może uwzględnić zmienioną podstronę, gdy tylko jego robot odwiedzi ją ponownie. To, co asystent wie z treningu, zmienia się dopiero wtedy, gdy dostawca wytrenuje nowy model, a na to nie macie wpływu.
Pytania, które słyszymy często
Chcecie mieć to załatwione bez robienia tego samodzielnie?
Napiszcie, nad czym pracujecie. W ciągu jednego dnia roboczego odpowie wam człowiek.
